Tag Archives: przekąska

Chipsy jabłkowe Just fit

Kolejna wyprawa do Biedronki zakończyła się sukcesem, a mianowicie przypadkowym odnalezieniem rewelacyjnej przekąski w dwóch wersjach – Just fit chrupiące plasterki jabłka oraz Just fit chrupiące plasterki jabłka z cynamonem. Oto krótki opis:

  • opakowanie 20 g (czyli malutkie)
  • w smaku lekko kwaśne
  • w strukturze pół na pół – chrupiące i miękkie
  • nie zawiera tłuszczu i jest bogate w błonnik
  • do kupienia w sklepach Biedronka, ale szybko z nich znika

 

Podsumowanie: jest to wspaniała przekąska, idealna na rano, południe, czy wieczór. Jeżeli brzuszek domaga się od nas czegoś słodkiego, to Just fit jest rewelacyjnym zastępnikiem kalorycznych smakołyków (jedna porcja to tylko 63 kcal). Gorąco polecamy wszystkim szczególnie, że chrupiące jabłuszka innych marek nie są już tak smakowite, jak te z Biedronki.

Pozdrawiamy,

Kotokrytycy

 

 


Domowe Croissants

Croissants to jedne z naszych ukochanych wypieków, ale jak do tej pory to tylko ja nie jadłam domowych rogalików. Z tego też względu Pasiasty Kotokrytyk znalazł specjalnie dla mnie taki przepis, który zawsze się udaje. I tak się to zaczęło, czyli najpierw od składników:

  • 15 g masła
  • 10 g świeżych drożdży
  • 85 ml letniej wody
  • 210 g mąki tortowej
  • niepełna łyżeczka soli
  • 2 łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki mleka w proszku
  • 125 g miękkiego masła
  • 1 jajko 

Procedura – 1 dzień: roztopić 15 g masła, a pokruszone drożdże wymieszać z wodą. W dużej misce wymieszać mąkę, sól, cukier, mleko w proszku i roztopione masło, a także drożdże z wodą. Następnie ciasto wyrobić ręcznie, powoli, aż osiągniemy gładką masę. Jeżeli jest zbyt twarde, trzeba dodać odrobinkę wody. Potem ciasto w misce przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na 1,5 godz. – do podwojenia objętości.

Ciasto uderzamy pięścią dotąd, aż opadnie. Ponownie przykrywamy ciasto folią (szczelnie) i wstawiamy do lodówki na ok. 1 godz. – znów do podwojenia objętości. Po tym czasie kolejny raz uderzamy ciasto, by opadłu i po przykryciu folią umieszczamy je w zamrażalce na ok. 30 min.

 Ciasto rozwałkować na kształt długiego prostokąta. Następnie połowę masła rozłożyć palcami na środku prostokąta (zostawiając puste boki) i całe ciasto złożyć 3 razy, jak angielski list. Ciasto obrócić o 90 stopni, rozwałkować i znów złożyć na 3 części jak list, ale bez masła i zawinięte w folię włożyć do zamrażalki na 30 min., potem na 1 godz. do lodówki.

Rozwałkować ciasto na kształt długiego prostokąta, a resztę masła rozłożyć na środku ciasta i złożyć je 3 razy tak, jak wyżej. Znów obrócić ciasto o 90 stopni, rozwałkować i złożyć na 3 części. Następnie owinąć w folię i na 30 min. do zamrażalnika, a potem na 1 godz. do lodówki lub na całą noc (najlepsza opcja dla ciasta).

Procedura – 2 dzień: zimne ciasto rozwałkowujemy na kształt prostokąta o grubości 5-6 mm i wykrajamy trójkąty, które rolujemy (najpierw luźno, potem ścisło) od podstawy w kierunku czubka, formując w kształat księżyca.

Układamy rogaliki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy je roztrzepanym jajkiem (do jajka dodajemy odrobinę wody). Następnie pozostawiamy je w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1,5 godz.

Ponownie smarujemy rogaliki jajkiem i wkładamy na 5 min. do piekarnika w 220 stopniach C. Następnie obniżyć temp. do 190 stopni i dalej piec przez 10 min. I gotowe:)

Podsumowanie: w smaku niebiańskie, ale w przyrządzeniu diabelsko czasochłonne. Wkład pracy włożony w ich przygotowanie nie jest współmierny do efektu. Może to ma związek z tym, że jestem niecierpliwym Kotem i świadomość tego, że abym mogła zjeść jedynie 12 mini-rogalików po 5,5 godz. przygotowań, po prostu mnie przerasta… Jednakże muszę przyznać, że przepis jest dość prosty, choć czasochłonny, a ciasto do wyrabiania jest okrutnie trudne do opanowania podczas wałkowania. Jednakże warto chociaż raz je upiec. Ich mocno maślany smak i rewelacyjna kruchość skusi niejednego niecierpliwca takiego, jak ja.

Pozdrawiam,

Kotka Odwrotka