Tag Archives: peeling

Peeling do ciała Tabacco Kings & Queens

Jakieś 7 miesięcy temu, kiedy wraz z Pasiastym Kotokrytykiem buszowałam między półkami perfumerii Douglas (wg mnie jednej z najlepiej wyposażonych perfumerii w Polsce) w poszukiwaniu czegoś nowego do wypróbowania, mój „sokoli wzrok” natrafił na nową serię kosmetyków do ciała greckiej firmy – Kings&Queens. Zaciekawiły mnie przede wszystkim nazwy poszczególnych serii, np.:

  • peeling do ciała „Tytoń – Car Piotr”
  • żel pod prysznic „Mango – Cesarz Akbar”
  • żel pod prysznic „Cydr – Król Solomon”
  • połyskujące mleczko do ciała „Mirra – Król Kacper”

Bez chwili zastanowienia poprosiłam konsultantkę, aby zaprezentowała mi „Cara Piotra”, czyli mówiąc inaczej aby odkręciła nakrętkę i abym mogła poczuć co ma w sobie wyżej wymieniony Car. I cóż się stało? Zakochałam się, po prostu zakochałam się od pierwszego węchu w „szanownym panie Piotrze” (tylko nic nie mówcie Kotokrytykowi Paskowatemu, hihi). A oto, co mnie urzekło w tym peelingu:

  • intensywny zapach kosmetyku, w tym przypadku tytoniu; spodoba się przede wszystkim mężczyznom
  • różnej wielkości miękkie peelingowe drobinki, nie podrażniające skóry
  • jedynie naturalne składniki, mi.n ekstrakt z granatu, niebieskiego lotosu egipskiego, malachitu
  • galaretowata/glutowata konsystencja – która jest taka sama tylko w żelach i peelingach

Podsumowanie: kosmetyk jest bardzo wydajny w użytkowaniu (200 ml). Pozostawia na skórze przyjemny zapach, ale jedynie na max. 30 min po umyciu. Co ważne nie wysusza skóry. Jednakże najważniejsze jest to, że zapach tytoniu jest zupełnie odmienny od tego, jakim przesiąknięte są odoby palące. Chociaż muszę przyznać, że zapach od Cara Piotra może tak samo uzależnić, jak zapach papierosa, ale z tą różnicą, że peeling Kings&Queens uzależnia nie niszcząc naszego zdrowia. Może jedynie uszczuplić nasz portfel, gdyż cena tego kosmetyku jest dość wysoka – i to jest jego jedyna wada.

Pozdrawiam,

Kotka Odwrotka